• 9 rzeczy, które mogą Cię zaskoczyć w Hiszpanii

    Autor:   |   13 listopada, 2015 Komentują 0
    tanie loty do hiszpanii

    Myśląc o Hiszpanii, przed naszymi oczami niemal zawsze staje ten sam obrazek: słońce, plaża, sangria… Nawet jednak w tak dobrze znanym europejskim urlopowiczom kraju znajdzie się kilka rzeczy, które mogą wydać nam się nieco dziwaczne lub nietypowe.

    Oto niektóre z nich:

    1. Hiszpańska wylewność

    Dla osób nie mających wcześniej styczności z Hiszpanami, nie mających możliwości obserwacji iberyjskiego sposobu bycia, hiszpańska wylewność może się okazać nieco szokująca. Suche wyciągnięcie ręki na przywitanie jest tutaj niemal nie na miejscu (nie licząc spotkań oficjalnych). Hiszpania stawia na bezpośredniość tak więc na powitanie oczekuj dwóch soczystych całusów (którym niekiedy towarzyszyć będą uściski i/lub poklepywanie po plecach) w policzki.

    2. Kranówka

    Jeśli będziesz miał trochę szczęścia, w Hiszpanii znajdziesz najsmaczniejszą wodę z kranu pod słońcem! Jest naprawdę pyszna! Nie zdziw się więc jeśli Twój znajomy Hiszpan po usłyszeniu pytania „Czy mogę prosić o szklankę wody?” skieruje swe kroki w stronę kuchni i uraczy Cię szklanką kranówy. Możesz nam jednak wierzyć, że nie będziesz żałował!

    I skoro już przy temacie wody jesteśmy, musicie wiedzieć, że woda gazowana nie cieszy się w Hiszpanii dużą popularnością. Próby zamówienia jej w restauracji czy barze mogą więc spełznąć na niczym…

    3. Siesta

    O sieście słyszał zapewne każdy z Was. Czas po popołudniowym posiłku przeznaczany jest bowiem na odpoczynek (są to mniej więcej godziny od 14.00 do 16.00) na terenie niemal całej Hiszpanii. Dla pracowników oznacza to obowiązkową przerwę na obiad w pracy (co najmniej godzinną). Wiele sklepów, banków i urzędów jest w tym czasie zamknięta.

    4. Godziny otwarcia urzędów

    Może zdziwić Was fakt, że większość banków w Hiszpanii otwartych jest w godzinach 8.00/9.00 – 14.00 i tylko w tych godzinach obsługiwani są interesanci. Planując wizytę w hiszpańskim banku, weź więc pod uwagę, że popołudniami są one nieczynne.

    5. W Hiszpanii można nieźle zmarznąć!

    I nie mamy tutaj na myśli jedynie północnej części kraju. Konstrukcja hiszpańskich budynków chroni bowiem domowników przed nadmiarem słońca, zatrzymując ciepło na zewnątrz budynków. To, co latem jest błogosławieństwem, zimą staje się więc prawdziwym przekleństwem! W hiszpańskim domu jesienną czy też zimową porą naprawdę można nieźle zmarznąć!

    6. Bożonarodzeniowy szał loteryjny

    Dokładnie tak. Loteria zdaje się być, tuż obok piłki nożnej, sportem narodowym tego kraju! Zwłaszcza w okresie przedświątecznym, gdy stawka El Gordo jest naprawdę wysoka, do niektórych punktów z losami loteryjnymi ustawiają się gigantyczne kolejki.

    7. Piwo, kawa, herbata…

    O bogactwie hiszpańskich menu restauracyjnych i barowych krążą prawdziwe legendy wśród wszystkich, kto choć raz odwiedził Hiszpanię. Tyczy się to nie tylko głównych dań, ale i napojów. Pamiętaj, by przed wizytą w Hiszpanii dobrze przestudiować rodzaje i nazwy kawy, które zastaniesz w tutejszych barach.

    Musisz też pamiętać, że picie herbaty nie jest tutaj tak popularne, jak ma to miejsce w Polsce. Herbaty, a zwłaszcza napary ziołowe, traktowane są raczej jako poobiednie bądź pokolacyjne gorące napoje wspomagające proces trawienia.

    Wielką popularnością cieszy się natomiast piwo. Dlaczego? Z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest fakt, że w letnie upały bardzo dobrze gasi pragnienie i gwarantuje choć chwilowe orzeźwienie. Po drugie pojemność spożywanego przez Hiszpanów piwa to zaledwie 0,20 lub 0,33 l.

    8. Hiszpanów nocne pielgrzymki

    Wieczorno-nocne wyjścia Hiszpanów rozpoczynają się w godzinach, o których wielu Polaków ma w zwyczaju planować powrót do domu lub przygotowywać się do snu. Przygotuj się na to, że jeśli umówiłeś się z Hiszpanem na kolację, najprawdopodobniej wyjdziesz z domu około godz. 22-23, by następnie rozpocząć „pielgrzymkę” po barach i pubach i około godz. 2-3 w nocy przenieść się do dyskoteki.

    9. Czerwone światło, marsz!

    Hiszpańscy piesi nie boją się koloru czerwonego! Czerwone światło na przejściach dla pieszych również nie są im straszne! Rzecz jasna na ruchliwych ulicach lepiej nie ryzykować, jednak możesz być pewien, że tak czy inaczej za najbliższym rogiem nie będzie czyhać policjant czekający na wlepienie Ci mandatu.

    TAGI: , , , ,